Opisy kryptowalut

EOS – sieć i kryptowaluta z własną konstytucją

Jeśli projekt przez niecały rok gromadzi 4,2 mld USD donacji tylko na to, by zaczął działać, to jego koncepcja musi działać na wyobraźnię. Sieci i kryptowalucie EOS udało się tego dokonać między innymi dlatego, że współpracuje z największymi firmami technologicznymi na świecie: to Apple, Microsoft czy Mozilla. 

EOS to sieć i kryptowaluta, której twócy jako pierwsi na świecie zapowiedzieli, że planują całkowicie zlikwidować opłaty transakcyjne. Choć dziś trudno to sobie wybrazić, wiele osób uważa, że jest to możliwe. Na razie jednak takiego rozwiązania nie oferuje żadna popularna kryptowaluta świata. 

Budowana od 2017 roku sieć pracuje nad tym wraz z największymi firmami z branży IT, które z założenia rzadko angażują się na razie w projekty kryptowalutowe. Tymczasem EOS namówił do współpracy firmy, które bez wątpienia możemy zaliczyć do absolutnego światowego topu. Wśród nich są m.in. Apple, Microsoft, Mozilla i Google. 

Historia powstania sieci

eos ethereumZbiórkę funduszy na powstanie sieci EOS i kryptowaluty na niej opartej, zaczęto 26.06.2017 roku, kiedy oficjalnie ogłoszono, że za każdy token trzeba zapłacić 0,99 USD. Zakładano, że do obiegu trafi 1 mld tokenów, ale zainteresowanie nimi przeszło najśmielsze oczekiwania największych optymistów. W niecałe 11 miesięcy na koncie było ponad 4,2 mld USD, co pozwoliło na zwiększenie zakresu projektu. Początkowo był on bowiem oparty na blockchainie Ethereum, ale dzięki zgromadzonym środkom udało się zaprojektować odrębny łańcuch bloków.

Szybka zmiana spowodowała spore zamieszanie, bo część osób straciła zainwestowane pieniądze. Tokeny, które zostały przeniosione z sieci Ethereum do EOS podlegały rejestracji. Mimo szeroko zakrojonej akcji informacyjnej, nie każdy zdążył to zrobić. Ostatecznie 14.06.2018 roku wszystkie tokeny musiały znaleźć się w sieci EOS, ale te, które nie zostały przerejestrowane, po prostu straciły sens – nie dało się ich sprzedać, ani na nic wymienić. Wbrew pozorom sporo osób nie dokonało rejestracji, więc zainwestowane przez nich pieniądze zostały bezpowrotnie stracone. Wywołało to duży oddźwięk w świecie kryptowalut i sprawiło, że część środowiska zaczęła traktować ten projekt z dystansem.

Jak działa kryptowaluta EOS

Docelowo w sieci ma być 1 mld tokenów EOS. Kolejne bloki dodawane są przez górników, dla których przeznaczono 10% na nagrody. Nie każdy może zająć się jednak wydobywanie bloków. Wybierają ich w głosowaniu posiadacze EOS – głosowanie odbywa się na podstawie liczby jednostek: każda z nich to jeden głos. Z tego względu decentralizacja sieci nie jest pełna. Dlatego zdecydowano, że każdy posiadacz jednostek musi stosować się do konstytucji EOS, a wszystkie spory rozstrzygane są przez EOS Core Arbitration Forum (ECAF). Dzięki temu moża np. zamrozić środki dowolnego użytkownika, jeśli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że są one wynikiem hakerskiego włamania lub innego działania niezgodnego z prawem.

Notowania EOS

Na dzień 20.05.2020 roku EOS notowany jest na aż 110 giełdach kryptowalut. Duża popularność przekłada się na kapitalizację przekraczającą 2,5 mld USD. W obiegu jest obecnie ponad 937 mln z planowanego 1 mld jednostek. Pod względem kapitalizacji EOS zajmuje wysokie, 9. miejsce pośród wszystkich kryptowalut świata. Jeszcze lepiej jest pod względem obrotu, który każdej doby przekracza 2 mld USD, co daje kryptowalucie 5. miejsce na świecie.

Jednostka wyceniana jest na 2,65 USD, a szczyt notowań miał miejsce 29.04.2018 roku, kiedy za każdego tokena trzeba było zapłacić 22,89 USD.

Michał Sielski

Michał Sielski

Zawodowy dziennikarz pracujący w zawodzie już w poprzednim wieku. Przez lata związany z Gazetą Wyborczą, obecnie w największym polskim portalu regionalnym Trojmiasto.pl oraz portalu branżowym Forexclub.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat. Zaczynał jak każdy - od GPW - potem przyszedł czas na rynek Forex i kryptowaluty. Prywatnie miłośnik Tatr, rekordzista Polski w skokach spadochronowych, karateka i... hodowca kur.

Czytaj także

  1. Avatar
    niewiadomonic says:

    Niby ten EOS to żaden przełom, kryptowaluta i sieć, jak wiele innych. A jednak bardzo popularna. Zawsze mnie fascynowało dlaczego niektóre tak szybko rosną, a o innych nikt szerzej nie słyszy. Szczęście, nazwa, marketing?

  2. Avatar
    szczęściarz ;) says:

    Na pewno nie szczęście, przy tak dużych pieniądzach jakimi są kryptowaluty szczęście nie ma wpływu na powodzenie projektu, bo żadna giełda kryoptowalut żadnej krypto nie przyjmie fuksem. To są duże analizy i poważne działania, a nie fuks.

  3. Avatar

    Zasada jest taka, że im bardziej przejrzyste zasady w sieci i kryptowalucie, tym kryptowaluta popularniejsza. EOS ma wszystko jak w zegarku – żadnych tajemnic, niedopowiedzeń, podejrzeń – wszystko od początku do końca jest jasne i przejrzyste, i to procentuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *